Blog użytkownika essox2

Napisał : essox2 | pt., 04/11/2008 - 04:27

nie wyspałam się...ostatnio się zastanawiam kiedy utłukę mojego szczekająco-tupająco-piskliwego psa rasy amstaff - morderca za zwlekanie mnie z łóżka ok 6:00 rano w ramach no chodź bo zasikam Ci pół mieszkania i będziesz krzyczeć i ganiać mnie z kapciem...
dobra idę mu dać jeść bo jeszcze gotów użyć wzroku daj chappi albo odgryzę Ci rękę
a mówili kup sobie świnkę morską ech...

Napisał : essox2 | nie., 03/30/2008 - 01:43

Najlepsze wiersze pisze się,

gdy smutek z serca się wylewa,

kiedy zranione, bólem stłumione

swą nostalgiczną balladę śpiewa.

A jego nuty to przeżycia,

uczucia nagromadzone,

kiedy na papier je przelewam

zostają z wnętrza uwolnione.

A wówczas w sposób ten magiczny

oczyszczam z żalu duszę swą,

słowa są echem stanu ducha mego

w chwili pisania poematu swego.
A kiedy smutek przemija

i radość do serca powraca

zaczynam kreślić nowy wiersz,

lecz pisanie wierszy ze szczęścia

ma całkiem inny sens.

Napisał : essox2 | wt., 03/18/2008 - 21:36

Tomasz ręce opadają, wpisałem prośbę do kilkunastu foto tasiemców, to poczytaj co mi odpisały małolaty, na dole;

Wielka prośba!

możesz z łaski swojej,
zamieszczać na stronie głównej miniaturki,,,,,,
ktoś zechce,
to wpadnie do Ciebie i se poogląda,
bo ja zacznę publikować pola ziemniaków,
50 szt, jedno za drugim,
bo kocham ziemniaki,
i co zrobisz?
kultury trochę dzieciaki,
ja nie bronię,
bo zarząd portalu,
zacznie blokować takich prezenterów już od jutra,
chcecie??????????????
to bardzo proszę,
Wasza decyzja!
pozdro

Szanowny Panie. Oznajmiam, że nie mam zamiaru dodawać miniaturek a tym bardziej w ogóle nie dodawać zdjęć do mojego bloga.
Natomiast z przyjemnością obejrzę 50 ziemniaków.
Kocham ziemniaki.
Kocham jeść ziemniaki.
Kocham obierać ziemniaki.
Jestem wielką fanką ziemniaków.
itp, itd

Pozdrawiam i radzę wrzucić na luz. W końcu sieć jest dla każdego.

Człowieku! Nie masz co robić?
Jak ci się nie podobają moje zdjęcia to nikt nie zmusza cię do ich oglądania.

* pozdrawiam serdecznie,

Napisał : essox2 | pon., 03/10/2008 - 12:19

B. Lesmian
RÓŻE

Ocknął się rycerz, snem zatrwożony,

Mówi po ciemku do swojej żony:

Sen miałem, jakom zwykł,

Był tu, był tam - i znikł.

Widziałem we śnie róże i róże,

I twoją siostrę i noc w lazurze,

Tuż obok w sennych mgłach

Szedł ku niej na wprost gach.

Spłyńże mi cicho, jak krew po nożu,

Do jej alkowy, by tuż przy łożu,

Co dźwiga ciała znój,

Sen sprawdzić mój - nie mój !

Zwlekła się pani z leż na kolana,

Z kolan powstała wyprostowana,

I poszła przed się w mrok,

Za krokiem glusząc krok.

Gdy do siostrzynej wnikła alkowy,

Szukała głowy obok jej głowy,

Obok lic - innych lic,

Lecz nie znalazła nic.

Ujrzała tylko róże i róże,

Wszystkie szkarłatne i bardzo duże,

Bo śpiąca, trwając wzdłuż,

Sen pasła jawą róż.

Upadła pani w mrok na kolana.

Tak będę trudniej zowąd widziana ! -

Tamuje wonny dech,

Nocnych się bojąc ech.

Gdy północ wzmogła sny nieomylne,

Słyszy stąpanie bose i pilne -

Ściągnęła czujne brwi:

Ktoś wręcz otworzył drzwi.

Na klęczkach pani wzroku natęża,

Na klęczkach widzi, że duch jej męża

Idzie, drzwi tłumiąc ruch -

Śpi ciało - czuwa duch!

Idzie ku śpiącej w ogień i burzę,

Pomiędzy róże, pomiędzy róże!

Od róż ją bierze wpół,

W uścisku zwarł i skuł.

Śpijmy oboje - i duch i ciało,

Niech żadne nie wie, co się z nim działo!

Przegina śpiącą wznak,

By docałować tak!

Nad ranem pani powraca blada.

Czy śpisz, mój mężu? - Nie odpowiada.

Różami sen twój czuć!

O zbudź się, zbudź się, zbudź!

Budzi się rycerz i w oczy pyta:

Cóżeś widziała, w mroku ukryta?

Czy mówić nie masz sił?

Byłże gach w łożu? - Był. -

Czy szedł ku śpiącej w ogień i burzę,

Pomiędzy róże, pomiędzy róże?

Czy przegiął białą wznak? -

Tak - szepcze pani - tak. -

A czyli widział ciebie, jak w mroku

Z dłonią na piersi, ze zgrozą w oku

Klęczałaś, zgięta w łuk? -

Widział i on i Bóg! -

Porwał się rycerz ze swej łożnicy:

Uchyl, śnie złoty, złotej przyłbicy!

Jam jest! Poznajesz mnie?

Nie inny byłeś w śnie ! -

Spędzałem noce na sennej strawie,

Odtąd chcę żywą pieścić na jawie! -

Już - szepcze pani - już

Skonała wpośród róż!

We śnie zabiłam ciało bezszumne,

Złożyć kazałam w podwójną trumnę,

Dwie trumny - trzeci grób -

Trudny z nią będzie ślub ! -

A rycerz na to: Zmarła za wcześnie!

Znowu ją muszę nawiedzać we śnie,

Do trumien wkroczę dwóch

Ja - pan, ja - sen, ja - duch!

Napisał : essox2 | sob., 03/01/2008 - 20:31

odbija mi.
wyobrazam sobie seks z nim mniej wiecej od miesiaca, a teraz stwierdzam,ze on mnie nawet nie pociąga. poza tym nie mam zamiaru całowac żab.

śnił mi sie dzisiaj. siedzielismy razem na tylnej kanapie w jego samochodzie zaparkowanym pod podstawóka. siedzial w tak okropnej czapce, ze poczułam obrzydzenie...
wysadziłam go,wziełam samochod i pojechałam
w swoja strone.wrociłam, jego juz nie bylo,tylko był jego kuzyn,ktory cały czas sie usmiechał znaczaco do mnie...
by the way nawet nie wiem czy ma kuzyna;p
nonsens

kiedyś było miło, ale sie skonczyło. kroplówki sa do dupy, to ze go chce wmówiłam sobie. ma racje mówiac,ze uciekłabym od niego,juz uciekam,i juz nie chce...

zabawa jest w gonieniu króliczka.
a z reszta jaka to zabawa?
nawet dzieci z piaskownicy przychodza do piasku i sie bawia, a nie umawiaja
tydzien wczesniej pełni obaw...
takze to, co teraz robimy<ę> nawet nie mozna nazwac dziecinadą..

nie dzwonie juz i nie pisze, bo nawet do dziwek faceci dzwonia pierwsi...

kazdego dnia znajduje dzieki mojej kochanej mamusi 1000 powodów do wyprowadzki.
tylko narazie jestem tak leniwa,ze nawet nie chce mi sie dupy ruszyc.
wczoraj ruszyłam. biegi z psem. byłam atrakcja ulicy, poczułam sie jak jessica alba przyłapana na dbaniu o forme.
tylko ze u mnie formy brak...

cos czuje ze reds sun mnie wzywa.
a nawet juz do mnie idzie z miasta niesiony przez p.i k. w jej wojskowej torbie:)

Napisał : essox2 | śr., 02/20/2008 - 21:44

ha. jednak nie zakładam rodziny.
w myśl zasady 'girls just wanna have fun' przearanżowałam swoje plany wakacyjne i nie jadę do k. do londynu, tylko ze znajomymi do brighton. na wszelki wypadek wypisałam sobie wszystkie powody dla których lepiej jest jechać ze znajomymi niż do byłego faceta:

1. przed wyjazdem nie muszę wydać majątku na: depilację woskiem, fryzjera, paznokcie, nowe ciuchy, tabletki antykoncepcyjne, basen (żeby schudnąć), siłownię (żeby schudnąć), prezenty.
2. mogę jeść! bo nie muszę chudnąć. AHAHAHAHA (triumfalne)
3. nie muszę dokonywać gruntownej wymiany bielizny.
4. nie muszę rzucać palenia
5. k. mnie nie kocha i tak i nie odpisuje mi na esemesy
6. nie muszę się martwić, że się zgubię w londyńskim metrze
7. ze znajomymi mam praktycznie gwarancje dobrej zabawy, a toksyczny związek trudno nazwać dobrą zabawą
8. jadę do brighton najcudowniejszego
9. będę mogła się zaniedbać!
10. nie będę musiała słuchać akona i 50 centa
11. będę mogła pić dużo alkoholu i nikt mi nie powie że jestem alkoholiczką
12. nie będę musiała uprawiać seksu kiedy mi się nie chce.
13. nie będę musiała żyć w wielkim mieście pełnym obcych ludzi, a będę żyć w cudownym znajomym mieście z super ludźmi których znam i wiem, że są fajni
14. nie zajdę w ciążę
15. nie będę ryczeć w poduszkę, że jestem samotna i nie znam nikogo oprócz tej świni obok której codziennie muszę się budzić (tak by było gdybyśmy się pokłócili co jest pewne)

dla kontrastu powody dla których lepiej jest jechać do byłego faceta
1. nie musiałabym szukać mieszkania i za nie płacić
2. nie musiałabym płacić za jedzenie i wogóle jadłabym lepsze rzeczy, w restauracjach itp
3. nie musiałabym płacić za drinki

[jestem potworem!]

4. ale ja go kocham!
5. seks.
6. będąc w brighton nie mam szansy spotkać lily allen albo amy winehouse
7. kocham go nooo
8. jakby nie patrzeć czas spierdala a tak naprawdę k. mimo tego że jest skurwysynem, jest też bardzo blisko mojego ideału faceta i wogóle kto wie kiedy teraz kogoś takie poznam a trzeba się spieszyć tik tak tik tak
9. KOCHAM GO
10. mogłabym palić zielsko a tak to nie będzie mnie stać

Napisał : essox2 | nie., 02/10/2008 - 02:23

Czy polskie gwiazdy daja napiwki?
Gdybym był kelnerem, pracującym w którejkolwiek warszawszkiej restauracji, krzyknałbym w tej chwili: Nie! To banda niewydarzonych skąpców! Jedzą rękoma, brudzą sztućce makijażem, plują i mlaskają, do tego Żakowski chrząka jak gruźlik a Frytka wciąga i połyka gluty! Ale nie jestem kelnerem. Więc napiszę tylko: Ładna wpadka, moi mili...

Napisał : essox2 | sob., 02/02/2008 - 10:50

Dziś znów żyję minionymi chwilami...tęsknota mnie zabija...czy ona kiedyś minie???...Gdy patrzę wsztecz, to co mnie spotkało wydaje mi się takie nieprawdopodobne, niemożliwe itp. ...Znów wiele się nauczyłam,znów wiele zrozumiałam i znów zmieniłam się.To co się działo i dzieje w moim życiu przez ostatnie dwa lata kolejny raz dało mi możliwość by dorosnąć,by spoważnieć..odnależć się w śród innych ludzi..uświadomić sobie jaka jestem.Złość na siebie a jednocześnie zaskoczenie wieloma rzeczami pozwoliło mi spojrzeć na wszystko jeszcze raz,w zupełnie inny sposób,poczuć życie i siebie.Gorzkie łzy i uśmiech...ludzie którzy mnie rozczarowali lub też zaskoczyli w bardzo pozytywny sposób...nadzieja i jej brak...krzyk i cisza...ludzie nowo poznani i ci co wydawali się poznani...zwątpienie i wiara wgryziona w moją duszę...Wiem ze to wszystko co teraz pisze jest chaotyczne...ale...tak się dziś właśnie czuje...Zrozumieć-to czasem trudniejsze niż nam się wydaje.Tyle rzeczy chodzi mi po głowie..tyle chciałabym napisać...lecz nie umiem tego wszystkiego ubrac w słowa...czuje pustkę..choć przecież nie od dziś wiem że w życiu są dobre i złe chwile...że są momenty gdy stoimy na krawędzi i te w których chcielibyśmy zatrzymac czas...tak szkoda że nie można go zatrzymać...czemu zawsze po tym gdy jest dobrze musi być za chwile żle...i tak przez całe życie.A co jest pomiędzy??? Pomiędzy jesteśmy my próbujący odnależć się w tym co nas spotyka...Walczymy z samym sobą,zmieniamy się,kształtujemy, odnajdujemy...i gdy już nam się wydaje że wszystko o sobie wiemy...nagle pojawia się ogrom nie znany dotąd i trudnych spraw-to sprawia że zostaje zachwiana ta drogocenna równowaga którą za wszelką cenę próbujemy utrzymać.Ale przecież nikt nie powiedział że życie jest proste.Ktoś mi kiedyś powiedział-...gdyby deszczu nie było,nie byłoby też i tęczy...a tęcza jest zawsze po deszczu,lecz nie zawsze ją widzimy...czasem jest bardzo wyrazna-wystarczy spojrzeć i jest,lecz czasem trzeba bardzo wytężyć wzrok by ją dostrzeć..Tęcza to nadzieja!!! Bez niej życie stałoby się szare i bez przyszłości...życie nauczyło mnie ,by się nie poddawac nawet wtedy gdy da ci w kość na maksa,bo gdy się poddasz to wtedy nie masz już o co walczyć i nic ci już nie pozostanie.Dopóki walczysz masz o co walczyć...a ja niestety się poddałam...nic już nie rozumiem z tego pokręconego życia... Życie zaskakuje i czym jesteś starszy tym mniej z niego rozumiesz...zrozumieć...-to jak to że wiem że kocham i jestem kochana ale ciagle jestem sama...paradoks...JAK TO ZROZUMIEĆ?................... Wiem napewno ze warto czekać na tęczę po burzy...to wiem napewno...więc czekam...
sac...

Napisał : essox2 | czw., 01/24/2008 - 03:05

Dzisiaj znowu rowery z Madą, pogoda troche nie ciekawa, ale się jeszcze zobaczy, miała byc nocka pod namitem, ale coś nie wypali, bo ma padać ale dobrze by było nocke razem wykombinować.
No ae po rowerach do naszej ulubionej pizzeri na pizze (z gyrosem i sosem czosnkowym - POEZJA)

Brat mnie pół dnia molestuje, bo nie zrobie za niego tak jak zawsze naleśników xD
coś czuję ze bd miała pełno siniaków xD
no ale ra sie zyje

chyba najlepsza pioseneka Myslovitz

Napisał : essox2 | sob., 01/12/2008 - 07:23

Witam Was Wczoraj jakoś przeleciało, głównie dlatego że często siedziałam na balkonie, lub zmieniałam miejsce siedzenia. Hmm nawet nie było tak źle. Na dzień dobry musiałam siedzieć przy teściowej. Ale powiem szczerze nic nie gadała Zachowywała się całkiem grzecznie. Nawet pomagałam jej nosić do stołu. Raz w kuchni zapytała czy się gniewam że wtedy nie mogła zostać z synkiem jak chciałam jechać do babci do szpitala, to jej powiedziałam, że było mi przykro i to wszystko. Nie chciałam o tym rozmawiać. W mieszkaniu teście mieli piekarnik, cała się topiłam, ale potem jak przyszła burza to ooooo. Mąż trochę popił i marudził że chce wracać, a na koniec pomylił buty i ubrał nie swoje o czym zorientował się dopiero w domu ahahahaha Jaki wstyd

O Autorze

Imie: Elena
Miasto: Suwałki
Wiek : 44
Włosy : inne-farbowane
Oczy : piwne
Wzrost : 162
Sport : gimnastyka, darts, wioślarstwo,
Jedzenie : kuchnia polska, kuchnia francuska,
Muzyka : elektroniczna, szanty, blues,
Cechy : punktualny, litościwy, przyjazny, zakręcony, delikatny,

Polecane Strony

imprezy firmowe
elektrownie wiatrowe
mieszkania Radom
gotowe na wszystko
piłka nożna

Tagi

tapeta mandaryna zwierzęta porno dupa sesja hip policja koty śmieszne you katowice don nożna fantasy 126p polski zdjecia pies super hop lost girls dwa atak gitara erotyka kot niebo piersi muzyka zabawne zdjęcia piłka impreza video just gwiazdy sex marcin śmiech seks samba psy wywiad samochód piesek final dziecko gdynia

Wpisy na innych Blogach